Kolejna rola Filipa Bobka w nowym serialu TVN pt. „Prosto w serce” zapewni mu jeszcze większą sympatię widzów niż Marek Dobrzański z „BrzydUli”. Sprawdź, dlaczego!

Jak wam się podoba "nowy" Filip Bobek?

Jak wam się podoba "nowy" Filip Bobek? /Agencja W. Impact

W „Prosto w serce” Filip Bobek zagra 30-letniego Artura Sagowskiego. Jego bohater to… ideał bez skazy. Jest prezesem firmy Sagowski Development, a jednocześnie wybitnym kierowcą rajdowym. Od czterech lat wdowiec (jego żona zginęła w katastrofie lotniczej), a od dwóch – narzeczony Konstancji Grylak (Małgorzata Socha).

Dla wielu kobiet wymarzony książę z bajki, a może nawet „Król Artur”. Przystojniak o złotym sercu. Na zewnątrz twardziel, który jest w stanie wiele znieść, a w głębi duszy wrażliwy romantyk. Rodzina jest dla niego świętością – w imię jej posiadania znosi i rozgrzesza intrygi starszego brata Rafała (Jacek Braciak).

Sukcesy sportowe i odziedziczony majątek sprawiły, że Artur jest celebrytą. Każdy jego ruch śledzi prasa. Kolorowe czasopisma publikują jego zdjęcia, rubryki towarzyskie odnotowują wydarzenia, które zaszczycił swoją obecnością, a portale plotkarskie dywagują na temat daty jego ślubu z Konstancją.

Niespodziewane spotkanie z Moniką Milewską (Anna Mucha) wywróci jego dotychczasowe życie do góry nogami.

Zdradzamy, że największym pragnieniem Artura jest posiadanie kochającej się rodziny. Z kim ją stworzy: z Konstancją czy z Moniką?